Październik – Listopad 2015 mobile mix

Piękna polska, złota jesień rozpieszczała nas dość często. Pozwoliło nam to aktywnie spędzać czas. Rozpoczęliśmy testować nowy rower. Trochę obawialiśmy się jak poradzisz sobie z hamulcem ręcznym, ale po miesiącu już wiedzieliśmy, że Tobie najlepiej hamuje się na żwirku 🙂 Spędziliśmy również cudowny weekend z przyjaciółmi w Zwardoniu. Domek w górach otoczony lasem pozwolił na upragniony relaks w doborowym towarzystwie.

DSC_0028

Pierwsze testy nowego rowerka

DSC_0037

DSC_0016(1)DSC_0021DSC_0007(1)FB_IMG_1443357027470

W przedszkolu poznajecie nowe pasje

FB_IMG_1443356803812FB_IMG_1444075807419DSC_0471DSC_0408

W kinie popcorn musi być!

DSC_0404DSC_0085DSC_0136DSC_0098DSC_000007DSC_000001DSC_000003

Reklamy
Październik – Listopad 2015 mobile mix

Sierpień w pigułce

Chorzowskie Wesołe Miasteczko pamięta jeszcze moje dzieciństwo. Pewnego upalnego dnia sierpnia postanowiliśmy zapoznać Cię z parkiem rozrywki z naszych czasów 🙂 Cały dzień upłynął nam na zabawie w dobrym towarzystwie.

SONY DSC
Ukochane ciufy

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

DSC_0329DSC_0343

DSC_0351DSC_0356

Każdy bielszczanin (i nie tylko) z pewnością zna to miejsce. Delicje niezmiennie najlepsze.

Sierpień w pigułce

Z serii „Max w podróży” – Bułgaria

Nadszedł czas wakacji, pakowania walizek, zamykania tematów w pracy, włączania automatycznej odpowiedzi w e-mailu 🙂

Ufff, teraz już odpoczywamy. W tym roku postanowiliśmy urlopować się w lipcu a nie jak zawsze końcem sierpnia.
Ponieważ Twoje stopy mają nadal tendencję do koślawienia, głównym kryterium przy wyborze miejsca na wakacje była piaszczysta plaża. Brak morderczych temperatur, to już kryterium Twoich staruszków 🙂

Razem nie odwiedziliśmy jeszcze Bułgarii, więc postanowiliśmy udać się w kierunku Słonecznego Brzegu.
Pełni entuzjazmu wyruszyliśmy w kierunki lotniska. Droga minęła szybko i przyjemnie. Liczba zadanych pytań „mamo! no gdzie są te wakacje?” zbliżała się powoli do 30, kiedy to naszym oczom ukazał się port lotniczy Pyrzowice. Amen. Jeszcze tylko parking, formalności na lotnisku i będziemy fruwać. 

wpid-wp-1438265934429.jpeg

i tak przez godzinę 🙂

Odczekaliśmy grzecznie 2 godzinki do odlotu. Przyjechał po nas autobusik i podwiózł do samolotu. Szybkie zajęcie miejsc. Kolejne pytania „mamo! no gdzie są te wakacje?”. A my nadal na ziemi. 10 min spóźnienia, 20, po 30 min personel pokładowy zaczyna rozdawać wodę mineralną. Moje pierwsze myśli – żegnajcie wakacje 😦
Dzieciaki w samolocie zaczynają wariować, ten płacze, ten chce lecieć, Tobie też udziela się nerwowa atmosfera i marudzenie wchodzi na wyższy poziom. Obsługa informuje, iż czekamy na serwis techniczny gdyż mamy drobną usterkę.
Oczywiście moja głowa zaczyna snuć katastroficzne wizje. Twój płacz w niczym nie pomaga. Sięgamy po tablet. Oglądamy „Opowieść wigilijną Smerfów”:) bo każda pora roku jest dobra na tą bajkę. Względny spokój, przynajmniej w naszym rzędzie. Reszta maluchów jeszcze rozrabia.
Po 1,5 h czekania zapinamy pasy i udajemy się na wymarzone wakacje. Startujemy a po 3 sekundach zasypiasz błogim snem 🙂

Lotnisko w Burgas, godzina 23:30, temp. + 15 st. Tatko wysiadając z samolotu, kwituje to jednym zdaniem „o żesz, jak tu zimno”. Staram się tego nie komentować 🙂 Odbieramy bagaże, jeszcze tylko transfer do hotelu i wygodne łóżeczko. Autokar, miła Pani rezydentka, choć troszkę zagubiona, jak się później okaże, bardziej niż troszkę, miło nas wita i wyruszamy do hotelu. Wróć! Do 10 hoteli ulokowanych na trasie. Nasz w odległości 35 km od lotniska jest o dziwo dopiero na 8 miejscu 😦 Pan kierowca gubi się jakieś 3 razy, zapomina zamknąć bagażnik i tak jedziemy dobry kawałek. Po blisko 2 godzinach jesteśmy na miejscu. Z duszą na ramieniu wchodzimy do hotelu, bo z pewnością coś nam się jeszcze dziś przydarzy. Okazuje się, że czekają na nas już tylko miłe niespodzianki i całe 7 dni bawimy się znakomicie, choć z Twoim humorami. Nie nastawialiśmy się na zwiedzanie dlatego dużo zdjęć to plaża lub basen. Na jeden ze spacerów zaplanowaliśmy wizytę w pobliskim Neseberze. Spacerując po zacienionych uliczkach Starego Miasta, uciekaliśmy przed słońcem. 
Czytaj dalej „Z serii „Max w podróży” – Bułgaria”

Z serii „Max w podróży” – Bułgaria

Z serii „Max w podróży”

Zawsze chciałam zobaczyć nadmorskie plaże naszego wybrzeża poza sezonem, kiedy to nie są oblegane przez tłumy turystów, a mewy nie są jeszcze na tyle bezczelne i nie podkradają frytek ze stolika 🙂 

W ostatni weekend udało się nam wybrać do Kołobrzegu. Droga minęła nam bardzo przyjemnie. Kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że Ty bardzo lubisz samochody. Najpierw podróż zadziałała na Ciebie usypiająco, a później wszystko dookoła było na tyle nowe i ciekawe, że 8 godzinna podróż minęła bez żadnych niespodzianek. 

Już w czwartek, byłeś bardzo podekscytowany wyjazdem nad morze. Ciągle tylko pytałeś „mamo, kiedy pojedziemy nad morze?”.

W piątek około południa, postawiliśmy bose stopy na kołobrzeskiej plaży. Przywitało nas piękne słońce, lekki wiaterek i szum morza. Spacerom nie było końca. Udało się nam wybrać na krótką wycieczkę rowerową do pobliskiego Ekoparku, gdzie przyroda oczarowuje nawet największego mieszczucha.

Dla Ciebie i tak największą frajdą było szaleństwo na pustej plaży. W sumie chyba każde dziecko cieszyłoby się z tak ogromnej piaskownicy „na wyłączność” 🙂

Miałeś również swoją pierwszą przygodę z dużym basenem. Bez problemu ubrałeś rękawki i krok po kroku uczyliśmy się pływać. Zamiłowanie do ciepłej wody z pewnością odziedziczyłeś po mnie. Po kilku minutach w dużym basenie oboje wybraliśmy mniejszy z jacuzzi i cieplejszą wodą 🙂 Tatko dzielnie pływał sobie sam.

Ten czas, w którym teraz się znajdujesz to najcudowniejsze chwile. Poznawanie nowych rzeczy daje nam tyle radości, że razem z tatkiem czerpiemy z tego pełnymi garściami. Czasami zaskakujesz nas w najmniej spodziewanych sytuacjach, gdzie uśmiech sam pojawia się na twarzy i ciężko go opanować. I najgorsze, że potrafisz to zrobić wtedy, kiedy akurat się na siebie złościmy.
Co w pewnym sensie też ma swój urok.

DSC09009

Centrum dowodzenia 🙂

DSC09010 SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Bliskie spotkania z piaskiem

SONY DSC SONY DSC

EKOPARK

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC DSC09211 SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC IMG_3770 IMG_3772 IMG_3777

Z serii „Max w podróży”

Niech żyje bal !

Bal karnawałowo-walentynkowy odbył się 13 lutego w naszym przedszkolu. Na moje pytanie za kogo chcesz być przebrany, odpowiadałeś, że za lody 😉, racji tego, że stały się one Twoim ulubionym deserem. 

Ponieważ moje zdolności manualne są nieco ograniczone ostatecznie zostałeś na ten dzień piratem, kapitanem Jack Sparrow. Był stój, piracki miecz a brakowało jedynie Czarnej Perły 😉

Dzień przed balem, w domu dość obojętnie przechodziłeś obok stroju. Nie mieliśmy nawet okazji go przymierzyć 😔 

W ten dzień, w przedszkolu od rana wyczuwalna była atmosfera karnawału. Zosia, Twoja koleżanka z grupy już w szatni zaprezentowała się nam w pięknym stroju wróżki.

Po śniadaniu, reszta dzieciaczków przebrała się w swoje stroje, ciocie nadmuchały balony i rozpoczął się bal. Drugi w którym uczestniczyłeś ale pierwszy, który zapamiętasz. Zabawa tak Ci się spodobała, że do dziś wspominasz, że byłeś fajnym piratem.








Niech żyje bal !

Coś się kończy, a coś się zaczyna …

Kolejny rok za nami. Rok pełen wyzwań i ciekawych doświadczeń. Ostatni dzien grudnia to zazwyczaj dzień podsumowań. Patrzymy wstecz, weryfikujemy dokonania i porażki. Dla nas był to naprawdę dobry czas. Rok w którym z raczkującego niemowlaka zmieniłeś się w 92 centymetrowego brzdąca mówiącego pełnymi zdaniami.
Pamiętam jak w lutym zacząłeś stawiać swoje pierwsze kroki, jaka wtedy byłam z Ciebie dumna. Teraz duma jeszcze bardziej mnie rozpiera. Szczególnie wtedy kiedy recytujemy razem ulubione wierszyki, liczymy do 10 i śpiewamy piosenki. Niby banalne rzeczy dla dorosłego człowieka, ale dla malucha, który codziennie poznaje otaczający go świat, to naprawdę wielkie wydarzenia.
Zauważyliśmy z tatą, że masz niezwykłą pamięć, nie tylko do wierszyków, ale również do miejsc i sytuacji. Jeśli dziś np. obiecamy Ci, że jutro pojedziemy na lody, to Ty zaraz po przebudzeniu pytasz „idziemy na lody dziś?”
Tak więc, nie możemy dawać Ci obietnic bez pokrycia. 😉

Nadal przerabiamy temat odpielchowywania, i muszę przyznać, że idzie nam dość opornie. Są momenty w których chętnie korzystasz z toalety, a później zaraz wszystko zmienia sie na NIE. Wierzę, że wkrótce nadejdzie odpowiedni czas w którym powiemy pieluchom definitywne PA PA.

6 grudnia miałeś swoje pierwsze spotkanie z Mikołajem i patrząc po ilości prezentów, chyba byłeś w tym roku wyjątkowo grzeczny.

Nie zapomnieliśmy również w tym czasie o innych potrzebujących, i razem z Przedszkole Dobra Wróżka wzięliśmy udział w Szlachetnej Paczce. Przyjemnie było móc sprawić radość innym 😊

Mam nadzieje, że nadchodzące miesiące przyniosą nam podobną dawkę radości i będą obfitować w kolejne ciekawe wyzwania.

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2973-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2965-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2953.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3009.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3002-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3005.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3123.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3033.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3125.jpg

Coś się kończy, a coś się zaczyna …

Listopad w pigułce

11.11.2014

Wycieczka na Klimczok.
Bardzo dzielnie maszerowałeś pół drogi. Drugą połówkę spędziłeś w nosidle. Największą frajdą okazała się przejażdżka kolejką linową na Szyndzielnię.

IMG_2799 IMG_2801

13.11.2014

Skutkiem wycieczki w góry w dość wietrzny dzień okazało się przeziębienie. W takim oto towarzystwie wybieraliśmy się do przychodni na badanie. Pani Doktor przebadała wszystkich Twoich pluszowych przyjaciół 🙂

IMG_2810

23.11.2014

Razem z tatkiem towarzyszyłeś mi, oraz ponad 1500 uczestnikom w charytatywnym Biegu dla Mai na dystansie 2,5 km.

IMG_2838

Listopad w pigułce

2 urodziny

Masz dwa latka !!!!

Z tej okazji życzę Ci by Twoje dzieciństwo było wypełnione uśmiechem i miłością najbliższych.

Byś nigdy nie poddawał się w dążeniu do celu i cieszył się każdym dniem, tak jak robisz to do tej pory.

SONY DSC SONY DSC

 

2 urodziny

Podsumowanie ostatnich miesięcy

Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu. Troszkę się u nas przez ten okres pozmieniało. Oczywiście nadal narzekamy na notoryczny brak czasu i złą organizację , ale nadal każdą wolną chwilę spędzamy razem, korzystając z Twojego dzieciństwa i czerpiąc z niego najwięcej jak się da. 

W październiku udało się nam wybrać od ZOO w Ostrawie, to był słoneczny i bardzo przyjemny dzień spędzony razem z ciocią, wujkiem i małym Tymkiem.

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy zaadoptowałeś się w żłobku na tyle dobrze, że z chęcią uczestniczysz we wszystkich zabawach i aktywnościach.  Nie ma już mowy o płaczu za mamą przy porannym rozstaniu – z radością biegniesz do dzieci i rozpoczynasz zabawę. Masz również swoich ulubieńców: Julię, Frania i oczywiście ciocię Darię.
20 października odbyło się Twoje oficjalne pasowanie na przedszkolaka 🙂

Obecnie Twoją ulubioną zabawką są wszelkiej maści samochody. Małe, duże, poobijane. Ważne, żeby miały wszystkie sprawne koła i jeździły jak najszybciej.
Wspólnie lubimy również układać puzzle. Im trudniejsze tym lepiej. Nie zniechęcasz się jeśli czegoś nie wiesz, szukasz tak długo aż znajdziesz odpowiednie miejsce dopasowania.

SONY DSC

Codziennie Twój słownik zapełnia się nowym słowem, które poznajesz i konsekwentnie powtarzasz po kilka razy. 

Potrafisz powiedzieć, że nazywasz się Masio. Wiesz doskonale, że Dziadzio ma imię – Kiś, babcia – Nenia, i kolejna babcia Tejesa. Mama nazywa się Aga, a tatko – Manio 🙂

W sobotę o poranku, kiedy wylegiwaliśmy się w łóżku prawie do 10, a tatko krzątał się już po domku, zawołałeś do niego: „Manio, ńleko!” 🙂 Butla z ciepłym mleczkiem pojawiła się w Twoich rączkach chwilę później a uśmiech na twarzy tatki, pozostał jeszcze przez długi czas.

Bez zająknięcia się rozpoznajesz części ciała. Potrafisz wskazać i nazwać: oko, ucho, nos, głowa, czoło, włosy, zęby, ręka, dłoń, brzuszek, noga, stopa, kolano i palce. Siusiak i pupa też nie są Ci obce.

Masz również niesamowitą pamięć do wierszyków i piosenek.

Codzienne czytanie książek na dobranoc, i nie tylko, przynosi zaskakujące efekty. Aktualnie, naszą ulubioną rymowanką jest „Niedzwiedź” Jana Brzechwy – … proszę Państwa oto Miś, Miś jest bardzo grzeczny dziś …

Poza nią, uwielbiasz śpiewać STO LAT i to po kilkanaście razy dziennie J sąsiedzi to chyba myślą, że u nas w domu jest jedna, niekończąca się impreza!

Ulubione teledyski to Kaczuszki i My jesteśmy Krasnoludki, do których układ taneczny opanowałeś do perfekcji.

Żeby nie było zbyt kolorowo, miewasz również swoje humory i nie zawsze zgadasz się z nami we wszystkim. Pokazujesz, że masz już swoje zdanie i swoje wybory, jedne dobre, inne niekoniecznie.

W przypadku tych drugich, oboje z tatkiem staramy się, przy spokojniej rozmowie, wytłumaczyć Ci, co będzie lepsze i staramy się wypracowywać wspólny kompromis. Wymaga to od nas ogromnej cierpliwości, ale uczymy się siebie nawzajem i ta nauka potrwa pewnie jeszcze przez długi czas. Twoje prawidłowe wybory wspieramy całym sercem i masz wówczas nasze poparcie w tym, co robisz.

Znasz podstawowe zwroty grzecznościowe. Proszę i Dziękuję nie jest Ci obce. Zamiast trudnego Dzień Dobry, wolisz powiedzieć „Ceść”. Coraz chętniej dzielisz się zabawkami i jedzeniem.

Bardzo pomagasz również w pracach domowych. Złożenie odkurzacza to dla Ciebie pestka. Podczas wspólnego przygotowywania posiłków, chętnie pomagasz nakrywać do stołu, smarować pieczywo masłem i przygotowywać herbatkę (póki, co jeszcze kwestia wrzątku jest w rękach dorosłych).
Po skończonym posiłku potrafisz za sobą posprzątać, odkładając naczynia do zlewu lub do zmywarki. Śmieci wyrzucasz do kosza, a nie przechodzisz obok nich obojętnie.
Jeśli przez nieuwagę coś Ci się rozleje, wiesz gdzie znaleźć ręczniki papierowe i jak ich użyć. Modlę się o to, żebyś nie stracił dobrych nawyków z upływem czasu. 

Rozpoczęliśmy proces odpieluchowania. Na początku wyglądało to jakby w naszym domu zamieszkał szczeniaczek 🙂
Jednak chyba trochę się pospieszyliśmy albo przegapiliśmy odpowiedni moment, bo w ogóle nie czujesz tego tematu.
Przed weekendem kupiłam Ci książkę „Nocnik nad nocnikami” Alony Frankel, która ma nas wspomóc w nauce. Od tego czasu przeczytaliśmy tę książkę już chyba kilkadziesiąt razy.
Udało się nawet raz przyłapać Cię na tym jak usiadłeś na nocniku. Jednak coś czuję, że droga do korzystania z nocnika/toalety będzie długa i wyboista. Obym się myliła.

A wczoraj, pierwszy raz sam założyłeś spodnie. Były owacje na stojąco i łzy wzruszenia matki oczywiście. Dorastasz mój skarbie, a ja uwielbiam w tym uczestniczyć i pokazywać Ci świat każdego dnia z coraz to innej strony.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Podsumowanie ostatnich miesięcy

καλή μέρα znaczy Dzień Dobry

Po ogarnięciu całego wakacyjnego rozgardiaszu i szokowej terapii związanej z przejściem na temperatury obecnie panujące w naszym regionie zabrałam się za przegląd zdjęć z naszych wakacji na Krecie.

To było jedno z ciekawszych doświadczeń jakie mieliśmy okazję przeżyć. 40 stopniowy upał dawał się we znaki Max’owi a co za tym idzie Max dawał się we znaki swoim rodzicom 🙂

Abstrahując od jego zachowania, spędziliśmy wspaniały tydzień wylegując się na plaży i pluskając w ciepłej wodzie.
Ponieważ temperatury sięgały wartości, które zniechęcały do zwiedzania tej cudownej wyspy z niespełna 2-letnim dzieckiem, wolny czas w 100% poświęciliśmy relaksowi i ładowaniu akumulatorów przed nadchodzącym okresem jesienno-zimowym.

 

Bogatsi o kolejne doświadczenie wiemy już jakich błędów nie popełnimy kolejnym razem 🙂 
SONY DSCSONY DSC

Struktura piasku niekoniecznie przypadła Max’owi do gustu

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC

„must have” na kolejny wypad nad morze – dwa plastikowe kubeczki – zajęcie na minimum 45 minut

SONY DSC

nie zawsze było po jego myśli 😦

SONY DSC

okulary chroniły nie tylko przed słońcem, ale i przed słoną, morską bryzą

DSC08453

facet, którego prysznic wręcz parzy nie miał strachu przed dużym basenem

SONY DSC

SONY DSC IMG_2215

wiadomo ! – nie mogło zabraknąć pieska

SONY DSC

najsłodszy ciężar jaki znam

IMG_2237

ostatnie spojrzenie na morze i czas do domu

καλή μέρα znaczy Dzień Dobry