Mamo, mamo! Mamusiu!!!!

Nikt nie mówił, że wychowanie dziecka jest sprawą łatwą, ale z pewnością jest to bardzo ciekawe doświadczenie.
Kompromis, tłumaczenie, dyskusje, to nad tym spędzamy ostatnio dość dużą część czasu.

Coraz częściej zaczynasz pokazywać swój charakter, uparcie stawiać na swoim i za wszelką cenę pokazywać, że to Ty masz racje i ma być tak jak Ty sobie tego życzysz. Badanie granic cierpliwości rodziców to Twoje ulubione zajęcie. Chyba żaden rodzic nie lubi gdy jego dziecko płacze. Niestety w fazie rozwoju osobowości małego człowieka taki chwil zaczyna być coraz więcej ponieważ z każdym dniem jesteś coraz bardziej świadomy otaczającego Cię świata i Twoich potrzeb.

Za nami już dwie poważne „kłótnie” i kilkadziesiąt „wymian poglądów”. Każde z nas uczy się, jak wybrnąć z nich obronna ręką. Ty sprawdzasz na co możesz sobie pozwolić, my staramy się wytłumaczyć Tobie każdą z sytuacji w zrozumiały sposób. Tak, żebyś zawsze wyniósł z tego naukę i przy kolejnym „spięciu” szybciej i sprawniej poradził sobie z zaistniałą sytuacją.

Niekiedy, inne osoby patrzą na mnie z dziwnym wyrazem twarzy, kiedy to zamiast wziąć Cię na ręce i zabrać w ustronne miejsce, żeby tam załatwić sprawę. Uparcie rozwiązuje problem w miejscu w którym się pojawił. Nic nie zyskam, tym, że odciągnę Twoje myśli od rzeczy czy sytuacji, która sprawiła Ci problem z którym nie potrafisz sobie poradzić. Wolę poświecić czas i spojrzenia otoczenia na to, żeby do takiej sytuacji nie dopuścić, a jeśli już zdarzy się ponownie, szybko i sprawnie ją załagodzić nawiązując do wcześniejszych wydarzeń. Moja ostatnia próba odciągnięcia Cię w ustronne miejsce w centrum handlowym skończyła się niepowodzeniem. Twój płacz, krzyk i dodatkowe atrakcje związane z kopaniem w windę skończyły się wyproszeniem nas ze sklepu. Nie pomogło to w niczym, a co gorsza jeszcze bardziej napiętnowało sytuację. Po powrocie do domu potrzebowałeś na spokojnie się wypłakać, wykrzyczeć i wtulony zasnąć z wyczerpania w moich ramionach. Tej nocy oboje płakaliśmy tak samo 😦

Jesteś bardzo inteligentnym chłopczykiem i rozumiesz o wiele więcej niż się niektórym wydaje. Chłoniesz świat i napotkane sytuacje oraz zapamiętujesz najmniej spodziewane rzeczy. Twoje wypowiedzi niejednokrotnie wprawiają nas w osłupienie. 

Mówią, że dzieci są głupiutkie bo jeszcze mało rozumieją.

Błąd!!!!

Dzieci wiedzą więcej, niż nam dorosłym się wydaje. Codziennie przyswajają tak ogromną wiedzę, którą nam „staruszkom”, czasami już trudno ogarnąć.

Naprawdę warto traktować je na równi z nami i po prostu otwarcie porozmawiać, wyjaśnić i nakierować tak, żeby młody człowiek zrozumiał co w danej sytuacji należy zrobić. Ułatwi to wiele spraw i postawi nas-dorosłych w dobrym świetle. Takich maluch zapamięta, że w momencie w którym napotka problem, rodzic jak dobry przyjaciel, wesprze i postara się pomóc a nie skarci i wymierzy karę, bo w danej chwili miał akurat inne priorytety.

Maxiu zapamiętaj to na przyszłość „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Może kiedyś sam staniesz przed podobnym doświadczeniem.

Mamo, mamo! Mamusiu!!!!

Żegnajcie pampersy 😉

Nie chcę chwalić dnia przed zachodem, ale chyba mamy przełom!!! Po wielu próbach i miesiącu pracy możemy powiedzieć, papa pieluszki 😉
Nareszcie zrozumiałeś o co tak naprawdę chodzi w całej tej toalecie i w zeszłą sobotę po powrocie od dziadków zawołałeś „mamo siusiu!!!” zanim jeszcze zdążyłeś zmoczyć spodnie.

Bardzo pomocny w kwestii odstawienia pampersów był grający nocniczek. Nie twierdzę, że zadziała na każdego malucha, ale w naszym przypadku był to strzał w dziesiątke.

Ostatni tydzień spędziliśmy w domu z powodu zapalenia oskrzeli i wtedy też do znudzenia co chwilka zasypywałam Cię pytaniami czy chcesz do toalety.
Oczywiście były momenty w których miałeś mnie serdecznie dość ale w końcówej rozgrywce chyba sam już jesteś zadowolony, że pampers nie krępuje ruchów podczas zabawy i masz coraz większą świadomość własnego ciała.

Mój chłopaku, dorastasz tak szybko i dajesz nam tym samym ogromną radość ❤️

IMG_3260

Żegnajcie pampersy 😉

jak dwie krople wody ?

Kiedy znajdowałeś się jeszcze w moim brzuszku, zachodziłam w głowę jak wyglądasz. Jakie masz oczy, kształt noska i kolor włosów. Ba! Czy w ogóle masz włosy czy może jesteś łysiuteńki, choć patrząc na tatkę nie obstawiałam tej opcji. 

Po pierwszych wizytach rodziny i znajomych słuchaliśmy z tatkiem wielu opinii. O jaki podobny do mamusi, o jakie włoski czarne, to pewnie po tatusiu, i inne podobne standardowe porównania, którym poddawany jest mały osesek zaraz po przyjściu na świat. Najciekawsze było to, że wszyscy potrafili doszukać się podobieństwa pomiędzy nami a my z tatkiem mieliśmy niemały problem je zauważyć. 

Jednak z biegiem czasu, kiedy zacząłeś rosnąć i zmieniać się, pojawiły się cechy wspólne, zarówno te w wyglądzie jak i w charakterku.  Wyglądem przypominasz mnie z lat dzieciństwa, co możemy zobaczyć na poniższym zdjęciu. Skóra zdjęta z matki, jak to mówią 🙂 Jesteś też kopią swojego dziadka, a mojego taty, którego znasz niestety tylko ze zdjęć. Gdyby tu był, na pewno oszalałby na Twoim punkcie.

318742_498994660115330_1700028371_n

SONY DSC

Te same niebieskie oczy, identyczne blond włoski i długaśne, chude nóżki 🙂

Charakter odziedziczyłeś natomiast połowicznie. Potrafisz być wywarzony i spokojny jak tatko, ale również postrzelony i energiczny jak mamusia. Obawiam się, że to w efekcie końcowym może dać mieszankę wybuchową, ale póki, co staramy się z tatkiem panować nad Tobą i emocjami, które towarzyszą Ci, na co dzień. Nie zawsze potrafimy się zrozumieć, choć w większości przypadków potrafisz już wyrazić swoje potrzeby pełnymi zdaniami, ale zawsze staramy się znaleźć wspólny język i wypracować kompromis. 

Ponieważ jesteś już na tyle dużym i rozumnym chłopcem, choć sam mówisz o sobie „malutki dzidzia”, masz już swoje obowiązki, które wykonujesz z chęcią i bez większych problemów.

Podstawą jest zachowanie porządku w miejscu zabawy. Na początku do znudzenia chodziłam i sprzątałam razem z Tobą klocki, puzzle, kredki i samochody na koniec dnia, tak żeby można było swobodnie przedostać się do łóżka w porze snu. Teraz wystarczy, że powiem magiczne „Maxio sprzątamy”, a sam zabierasz się za porządki. Grunt to dobre wzorce wyniesione z domu.

Dość komiczną sytuacją jest, kiedy to sprzątasz ubrania taty porozrzucane po sypialni, które przeszkadzają Ci w swobodnej zabawie. Wtedy mówię, że na pewno masz to po mnie 🙂 a po cichutku mam nadzieje, że to Ci nie minie. 

Żeby nie było zbyt jednostronnie, macie również wiele cech wspólnych z tatkiem. Jedną z nich jest zamiłowanie do liczenia, a że znasz już cyfry od 1 do 9, idzie Ci to całkiem sprawnie.

Macie również podobny dar do wymyślania różnego rodzaju zabaw. Co prawda później mieszkanie wygląda jak po przejściu tornada, ale zabawy i śmiechu jest przy tym, co nie miara.

Waszym ulubionym zajęciem jest aktywność ruchowa, wszelkie podskoki, bieganie i gra w piłkę nożną są na porządku dziennym. Ostatnio do mojego piłkarskiego słownika musiałam dodać pojęcie „proste podbicie”, ponieważ wg tatki wykonujesz je rewelacyjnie 🙂

Z każdym dniem odkrywamy coraz to więcej podobieństw pomiędzy nami. Różnymi się też w wielu kwestiach.
A najbardziej fascynujące jest to, że tworzymy zgrany team, który dobrze czuje się w swoim towarzystwie.

jak dwie krople wody ?

Coś się kończy, a coś się zaczyna …

Kolejny rok za nami. Rok pełen wyzwań i ciekawych doświadczeń. Ostatni dzien grudnia to zazwyczaj dzień podsumowań. Patrzymy wstecz, weryfikujemy dokonania i porażki. Dla nas był to naprawdę dobry czas. Rok w którym z raczkującego niemowlaka zmieniłeś się w 92 centymetrowego brzdąca mówiącego pełnymi zdaniami.
Pamiętam jak w lutym zacząłeś stawiać swoje pierwsze kroki, jaka wtedy byłam z Ciebie dumna. Teraz duma jeszcze bardziej mnie rozpiera. Szczególnie wtedy kiedy recytujemy razem ulubione wierszyki, liczymy do 10 i śpiewamy piosenki. Niby banalne rzeczy dla dorosłego człowieka, ale dla malucha, który codziennie poznaje otaczający go świat, to naprawdę wielkie wydarzenia.
Zauważyliśmy z tatą, że masz niezwykłą pamięć, nie tylko do wierszyków, ale również do miejsc i sytuacji. Jeśli dziś np. obiecamy Ci, że jutro pojedziemy na lody, to Ty zaraz po przebudzeniu pytasz „idziemy na lody dziś?”
Tak więc, nie możemy dawać Ci obietnic bez pokrycia. 😉

Nadal przerabiamy temat odpielchowywania, i muszę przyznać, że idzie nam dość opornie. Są momenty w których chętnie korzystasz z toalety, a później zaraz wszystko zmienia sie na NIE. Wierzę, że wkrótce nadejdzie odpowiedni czas w którym powiemy pieluchom definitywne PA PA.

6 grudnia miałeś swoje pierwsze spotkanie z Mikołajem i patrząc po ilości prezentów, chyba byłeś w tym roku wyjątkowo grzeczny.

Nie zapomnieliśmy również w tym czasie o innych potrzebujących, i razem z Przedszkole Dobra Wróżka wzięliśmy udział w Szlachetnej Paczce. Przyjemnie było móc sprawić radość innym 😊

Mam nadzieje, że nadchodzące miesiące przyniosą nam podobną dawkę radości i będą obfitować w kolejne ciekawe wyzwania.

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2973-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2965-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_2953.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3009.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3002-0.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3005.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3123.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3033.jpg

/home/wpcom/public_html/wp-content/blogs.dir/acf/62564961/files/2014/12/img_3125.jpg

Coś się kończy, a coś się zaczyna …

Podsumowanie ostatnich miesięcy

Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu. Troszkę się u nas przez ten okres pozmieniało. Oczywiście nadal narzekamy na notoryczny brak czasu i złą organizację , ale nadal każdą wolną chwilę spędzamy razem, korzystając z Twojego dzieciństwa i czerpiąc z niego najwięcej jak się da. 

W październiku udało się nam wybrać od ZOO w Ostrawie, to był słoneczny i bardzo przyjemny dzień spędzony razem z ciocią, wujkiem i małym Tymkiem.

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy zaadoptowałeś się w żłobku na tyle dobrze, że z chęcią uczestniczysz we wszystkich zabawach i aktywnościach.  Nie ma już mowy o płaczu za mamą przy porannym rozstaniu – z radością biegniesz do dzieci i rozpoczynasz zabawę. Masz również swoich ulubieńców: Julię, Frania i oczywiście ciocię Darię.
20 października odbyło się Twoje oficjalne pasowanie na przedszkolaka 🙂

Obecnie Twoją ulubioną zabawką są wszelkiej maści samochody. Małe, duże, poobijane. Ważne, żeby miały wszystkie sprawne koła i jeździły jak najszybciej.
Wspólnie lubimy również układać puzzle. Im trudniejsze tym lepiej. Nie zniechęcasz się jeśli czegoś nie wiesz, szukasz tak długo aż znajdziesz odpowiednie miejsce dopasowania.

SONY DSC

Codziennie Twój słownik zapełnia się nowym słowem, które poznajesz i konsekwentnie powtarzasz po kilka razy. 

Potrafisz powiedzieć, że nazywasz się Masio. Wiesz doskonale, że Dziadzio ma imię – Kiś, babcia – Nenia, i kolejna babcia Tejesa. Mama nazywa się Aga, a tatko – Manio 🙂

W sobotę o poranku, kiedy wylegiwaliśmy się w łóżku prawie do 10, a tatko krzątał się już po domku, zawołałeś do niego: „Manio, ńleko!” 🙂 Butla z ciepłym mleczkiem pojawiła się w Twoich rączkach chwilę później a uśmiech na twarzy tatki, pozostał jeszcze przez długi czas.

Bez zająknięcia się rozpoznajesz części ciała. Potrafisz wskazać i nazwać: oko, ucho, nos, głowa, czoło, włosy, zęby, ręka, dłoń, brzuszek, noga, stopa, kolano i palce. Siusiak i pupa też nie są Ci obce.

Masz również niesamowitą pamięć do wierszyków i piosenek.

Codzienne czytanie książek na dobranoc, i nie tylko, przynosi zaskakujące efekty. Aktualnie, naszą ulubioną rymowanką jest „Niedzwiedź” Jana Brzechwy – … proszę Państwa oto Miś, Miś jest bardzo grzeczny dziś …

Poza nią, uwielbiasz śpiewać STO LAT i to po kilkanaście razy dziennie J sąsiedzi to chyba myślą, że u nas w domu jest jedna, niekończąca się impreza!

Ulubione teledyski to Kaczuszki i My jesteśmy Krasnoludki, do których układ taneczny opanowałeś do perfekcji.

Żeby nie było zbyt kolorowo, miewasz również swoje humory i nie zawsze zgadasz się z nami we wszystkim. Pokazujesz, że masz już swoje zdanie i swoje wybory, jedne dobre, inne niekoniecznie.

W przypadku tych drugich, oboje z tatkiem staramy się, przy spokojniej rozmowie, wytłumaczyć Ci, co będzie lepsze i staramy się wypracowywać wspólny kompromis. Wymaga to od nas ogromnej cierpliwości, ale uczymy się siebie nawzajem i ta nauka potrwa pewnie jeszcze przez długi czas. Twoje prawidłowe wybory wspieramy całym sercem i masz wówczas nasze poparcie w tym, co robisz.

Znasz podstawowe zwroty grzecznościowe. Proszę i Dziękuję nie jest Ci obce. Zamiast trudnego Dzień Dobry, wolisz powiedzieć „Ceść”. Coraz chętniej dzielisz się zabawkami i jedzeniem.

Bardzo pomagasz również w pracach domowych. Złożenie odkurzacza to dla Ciebie pestka. Podczas wspólnego przygotowywania posiłków, chętnie pomagasz nakrywać do stołu, smarować pieczywo masłem i przygotowywać herbatkę (póki, co jeszcze kwestia wrzątku jest w rękach dorosłych).
Po skończonym posiłku potrafisz za sobą posprzątać, odkładając naczynia do zlewu lub do zmywarki. Śmieci wyrzucasz do kosza, a nie przechodzisz obok nich obojętnie.
Jeśli przez nieuwagę coś Ci się rozleje, wiesz gdzie znaleźć ręczniki papierowe i jak ich użyć. Modlę się o to, żebyś nie stracił dobrych nawyków z upływem czasu. 

Rozpoczęliśmy proces odpieluchowania. Na początku wyglądało to jakby w naszym domu zamieszkał szczeniaczek 🙂
Jednak chyba trochę się pospieszyliśmy albo przegapiliśmy odpowiedni moment, bo w ogóle nie czujesz tego tematu.
Przed weekendem kupiłam Ci książkę „Nocnik nad nocnikami” Alony Frankel, która ma nas wspomóc w nauce. Od tego czasu przeczytaliśmy tę książkę już chyba kilkadziesiąt razy.
Udało się nawet raz przyłapać Cię na tym jak usiadłeś na nocniku. Jednak coś czuję, że droga do korzystania z nocnika/toalety będzie długa i wyboista. Obym się myliła.

A wczoraj, pierwszy raz sam założyłeś spodnie. Były owacje na stojąco i łzy wzruszenia matki oczywiście. Dorastasz mój skarbie, a ja uwielbiam w tym uczestniczyć i pokazywać Ci świat każdego dnia z coraz to innej strony.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Podsumowanie ostatnich miesięcy

pogaduszki z dwulatkiem

Nareszcie nasza komunikacja osiągnęła poziom wzajemnego zrozumienia.
Poza podstawowymi zwrotami typu MAMA i TATA ( w wielu sytuacja potrafisz już odmieniać te słowa) zaczynasz coraz częściej powtarzać różne wyrazy.

Obecnie w Twoim słowniku znajdują się następujące słowa, zwroty:
– oddaj,
– moje,
– odź tu (czyt. chodź tu),
– siii (czyt. gorące), 
– mama pupa (czyt. matka przebierz mi pampersa)
– osiem, (zostało od nauki wchodzenia po schodach i liczenia każdego ze stopni)
– obydwa (wiadomo, aaaa kotki dwa, szare bure …..)
– Ania
– Julia

– auto
– o-je-chał (czyt. pojechał)
– idzie
– baba
– ziazio (czyt. dziadzio)
– aaaaaaa (czyt. śpi)
– psi, druga wersja śpi
– je (czyt. zje)
– danie (np. drugie danie)
– nie ma
– ciocia
– oam Ciem ❤ (czyt. kocham Cie)

W sobotę o poranku kiedy wychodziłam na swoje pierwsze zawody w bieganiu, stanąłeś w drzwiach pomachałeś mi, posłałeś całusa i powiedziałeś:
– mama, do-gonię Cię 🙂

Po powrocie kiedy zasnęłam podczas zabawy, przykryłeś mnie kocem i przyniosłeś mi pieluszkę do przytulania i przez 40 minut bawiłeś się obok cichutko, żebym mogła odzyskać siły.
Mój kochany inteligentny chłopak.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC IMG_2598 kamizelka – Next
czapka – papapakidswear
wąsate spodnie – fly – created with passion
buty – Zara

pogaduszki z dwulatkiem

Żegnaj smoczku !

Wczoraj przeszedłeś kolejną próbę. Odstawiliśmy smoczek. A raczej sam Go oddałeś. Ciocia D. odegrała w tym procesie kluczową rolę – mam nadzieje, że przez to nie przestaniesz ją obdarowywać buziakami na powitanie 🙂

Odbyło się to bez płaczu i krzyków, ku naszemu wielkiemu zdumieniu. Popołudniowa drzemka wymagała co prawda jeszcze troszkę tłumaczenia, że smoczek zabrała ciocia, ale za to wieczorne usypianie poszło gładko jak z płatka.

Zaskoczyłeś nas swoim podejściem do sytuacji i nie spodziewaliśmy się, że ten proces przebiegnie tak bezboleśnie biorąc pod uwagę Twoje przywiązanie do „niuńka”. Póki co do spania chodzisz jeszcze z całą obstawą, owieczki „Be”, sówki oraz pieluszki, ale mamy nadzieje, że i pieluszka za jakiś czas pójdzie w odstawkę.

Powtarzam Ci to codziennie, ale napisać nie zaszkodzi, Kocham Cię i jest z Ciebie dumna.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

Żegnaj smoczku !

Listy do M.

Pewnie kiedyś zapomnę miliona rzeczy, które chciałabym Ci przekazać, ale mam nadzieje, że to miejsce pozwoli mi na to, żeby chociaż część z tego przelać na „wirtualny” papier.

Jesteś z nami już prawie 22 miesiące. Za chwilę będziemy obchodzić Twoje drugie urodziny. Nie ma co ukrywać, że doroślejesz z każdym dniem i choć nadal jesteś małym chłopczykiem, to coraz częściej zaskakujesz nas nowymi umiejętnościami, które podpatrujesz u nas bądź u starszych kolegów i koleżanek.

Myśleliśmy z tatkiem, że masz już za sobą tzw. bunt dwulatka, ale okazuje się, że punkt kulminacyjny dopiero przed nami 🙂 Doskonale wiemy, że jeszcze nie potrafisz wyrażać swoich emocji i potrzeb i czasami po prostu musisz się zdenerwować, tupnąć nogą,uderzyć ręką w ścianę, porozrzucać wszystkie zabawki dookoła i trochę popłakać. Szanujemy to i staramy się pomóc jak tylko możemy, z lepszym bądź gorszym skutkiem. Pamiętaj, że jesteśmy rodzicami pierwszy raz i mamy prawo popełniać błędy tak samo jak i Ty. Nikt z nas nie jest doskonały i każdy ma prawo do pomyłki. Grunt, żeby z takich sytuacji później wyciągnąć wnioski na przyszłość.

To, że nie pozwalamy Ci na wszystko czego sobie w danej chwili życzysz, nie jest oznaką tego, że Cię nie kochamy albo robimy Ci na złość.
To jest mój drogi wychowywanie – poznasz ten trud w swoim czasie i kiedyś może przyjdziesz do nas i powiesz „mamo, tato mieliście rację”.
Ja osobiście przyłapuję się na tym, że przyznaję rację Twojej babci za to, że nie rozpuściła mnie jak przysłowiowy „dziadowski bicz”, chociaż dla Ciebie ściągnęła by gwiazdkę z nieba gdybyś tylko chciał 🙂 Na szczęście niebo jest wysoko i mam nadzieje, że nie wpadniesz na taki pomysł.

Wiemy, że przed nami jeszcze dużo pracy, abyś wyrósł na dobrego człowieka, ale głęboko wierzymy w to, że to będzie najprzyjemniejsza praca jaką przyjdzie nam wykonywać w życiu. ❤

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

Listy do M.

Nowy żłobek – pierwsze podsumowanie

Pierwsze dwa tygodnie w nowym żłobku za nami.

Codziennie rano z trudem rozplatałam jego rączki kurczowo trzymające się mojej szyi. Powstrzymywałam łzy jak mogłam, ale tuż po zatrzaśnięciu drzwi samochodu okazało się, że dłużej nie ma sensu dusić w sobie tego, że cholernie tęskni się za swoim dzieckiem.

Oczy kota ze Shrek’a i płacz łamią rozdarte serce matki. Każdego ranka uświadamiam sobie jak szybko mały człowiek musi stawić czoła życiu i stać się samodzielną jednostką. Walczyć o swoje, kiedy nie ma przy nim rodziców, u których może szukać wsparcia.

Pierwsze dni były najgorsze dla naszej trójki. Napięcie udzielało się wszystkim. Grymasom małego nie było końca.
Jednak z każdym dniem jest coraz lepiej, małymi kroczkami Max akceptuje nowe miejsce. Poznaje już nowych kolegów, chętniej bierze udział w zabawach i nie reaguje już płaczem na moje słowa „kochanie, jedziemy do żłobka”.

Bezcenne jest za to popołudniowe powitanie kiedy zabieram Go do domu.
Odrywa się od zabawek i biegnąc przez całą salę krzyczy z uśmiechem na ustach „mama !!!!”. Dla takich momentów warto żyć.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

kamizelka – Next
bluza i spodnie – F&F

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

 

 

Nowy żłobek – pierwsze podsumowanie