Z wizytą u Ojca Mateusza


W te wakacje jakoś ciężko nam usiedzieć w jednym miejscu 🙂 chyba nadrabiamy ostatnie 2 lata, kiedy to pochłonięci przeprowadzką, ciążą i narodzinami Max’a nie podróżowaliśmy zbyt wiele.

Ten weekend zarezerwowaliśmy sobie na Sandomierz, jak to mówią, Miasto Ojca Mateusza. I nawet sami mieszkańcy przyznają, że serial rozsławił ich miasteczko, gdzie tłumnie przybywają turyści z całego świata.

Na miejsce dotarliśmy w piątek późnym wieczorem. Ponieważ Max był już na tyle zmęczony, że zasnął po przyłożeniu głowy do poduszki, nie mieliśmy okazji zobaczyć miasteczka nocą.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy w sobotę zaraz po pysznym śniadaniu w Cafe Mała, tuż przy rynku. Gorąco polecamy. Smacznie, przytulnie, a dziewczyny uwijały się bardzo sprawnie. Plus za kącik zabaw dla dzieciaków.IMG_1796 IMG_1799Stare Miasto jest na tyle małe, że po pierwszym obejściu rynku na którym w centralnym punkcie stoi Ratusz zastanawiałam się czy to już na pewno wszystko 🙂 Bez pośpiechu i z Max’em w wózku w ciągu całego dnia zwiedziliśmy wszystkie zabytki Sandomierza.
W ten weekend odbywał się również Jarmark Jagielloński i Festyn Rycerski. Przedstawienia historyczne, troszkę kramików z lokalnymi produktami, hand made i obwarzanki.

Czy Sandomierz mnie zachwycił? W sumie to mam mieszane odczucia. Z jednej strony jest to urokliwe miasteczko, otwarte na turystów ale ……. zawsze znajdzie się jakieś ale.

Poza śniadaniami w kawiarniach, gdzie jeszcze Iluzjon Cafe jest warty polecenia, tak naprawdę pod względem kulinarnym Sandomierz nie zachwyca. Nie polecę żadnego miejsca, gdzie można zjeść dobry obiad w rozsądnej cenie bo takiego nie znalazłam. Bardzo brakowało mi również w pobliżu rynku straganu z owocami, takiego normalnego warzywniaka, gdzie mogłabym się zaopatrzyć w odpowiednią ilość owoców dla małego głodomora. O przewijakach dla dzieci nie wspomnę. XIV wieczny Zamek był świadkiem popołudniowej toalety małego Max’a.

Zapraszamy na krótką fotorelację.

SONY DSC

SONY DSC

Rynek

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Brama Opatowska

SONY DSC SONY DSC

Ratusz

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Dom Długosza

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Piesek oczywiście podróżował z nami.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Wąwóz Królowej Jadwigi, ciekawe miejsce, ale jak ktoś nie lubi komarów, odradzam tam wchodzić.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Zamek

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Maxio, zrób rodzicom zdjęcie.

SONY DSC

Jarmark Jagielloński

SONY DSC

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Wyjazd możemy zaliczyć do udanych. Najważniejsze było spędzić czas razem i oddać się lenistwu i ten plan uważam na wykonany w 100%.
W drodze powrotnej do domu już obmyślaliśmy z tatkiem kolejną wyprawę 🙂  

 

Reklamy
Z wizytą u Ojca Mateusza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s