Move your ass !!!


Trochę długo zabierałam się za ten wpis. W sumie z jednej strony sport nigdy nie był moją wielką miłością, bo to namęczyć się trzeba, spocona pachniesz niezbyt atrakcyjnie i takie tam. Ale patrząc z zupełnie innej perspektywy nawet po intensywny wysiłku fizycznym dostajesz takiego kopniaka z endorfin, że możesz jeszcze mieszkanie odkurzyć, pranie zrobić i obiad dwudaniowy z kompocikiem zaserwować, o walorach wizualnych nie wspominając. I chyba te walory są tu meritum. Będąc w ciąży, kiedy moją waga w 9 miesiącu dobijała do 78 kg czułam się jak wieloryb, którego morze wyrzuciło na brzeg. Przez całą ciążę przybrałam 13 kg i to dla mnie było o wiele za dużo. Kręgosłup odczuł tę „nadwagę” najdotkliwiej. Na ostatniej prostej czułam się jak maratończyk na 300 metrów przed metą, wyczerpana a jednak szczęśliwa. Do swojej wagi wróciłam już miesiąc po porodzie, ale ktoś w między czasie podmienił moje ciało na jakiś wymięty worek. To nie było już to co tygrysek lubi najbardziej. Wtedy zaczęła się walka. Na pierwszy ogień poszła E.Chodakowska. Zapał minął po miesiącu. Na szczęście z pomocą przyszła Mel B. Tu już wciągnęło mnie na tyle, że zainwestowałam w odzież sportową, karimatę i obciążniki. Zapał i chęci sprawiły, że potrafiłam ćwiczyć i o 21 po całym dniu pracy i wieczornych zabawach z Max’em. Niestety wysiłek fizyczny, który serwowałam sobie 4 razy w tygodniu, po blisko roku „nic nie robienia” spowodował kontuzję kolana, i kolejną przerwę w dążeniu do celu. Diagnoza- uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej – da się z tym żyć i co najważniejsze można ćwiczyć, choć nie wszystko.
Zgodnie z zaleceniem ortopedy nie zrezygnowałam z aktywności i wzięłam się za bieganie, ale moim numerem 1 są te ćwiczenia.

Fitness Blender Brzuch

fitness blender brzuch

Fitness Blender pośladki

fitness blender pośladkiFintess Blender nogi

fitness blender nogi
Uśmiech z twarzy nie schodzi nawet wtedy kiedy zakwasy dają porządnie o sobie znać.
Waga nie leci w dół bo nie takie mam zamierzenia. Celem jest zbudowanie mięśni.

Ponieważ nie dla mnie są jakiekolwiek diety, bo w sytuacji kiedy coś jest zakazane, jest wręcz w moim przypadku pożądane. Po prostu zamieniłam nieracjonalne odżywanie na 5 posiłków dziennie, soki z kartoników i colę na wodę mineralną i soki wyciskane ręcznie. A słone przekąski i słodycze na warzywa i owoce. I tyle! Bez katowania się dietami cud, bez suplementów, zgodnie z tematem move your ass bo chcieć to móc!

 

 

Reklamy
Move your ass !!!

2 uwagi do wpisu “Move your ass !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s